5 powodów dlaczego odżywiania nie nazywać dietą


  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •   
  •   
  •   
  •  

dobra dieta5 powodów dlaczego odżywiania nie nazywać dietą

 

1. 'Jestem na diecie'– już samo to stwierdzenie nasuwa myśli o ograniczeniach i zakazach, i nie kojarzy się dobrze. Przy pierwszej próbie przystąpienia do 'diety' jest entuzjazm. Myślimy sobie, ta na pewno się sprawdzi przecież mówili o niej w telewizji śniadaniowej i ta pani wyglądała na taką zadowoloną. Uśmiechała się, była szczupła i miała tą najmodniejszą fryzurę. A więc jemy te jajka kładzione na wrzątku, unikamy glutenu itd. a po tygodniu patrzymy ukradkiem na schabowego, którego jedzą pozostali domownicy i powoli stwierdzamy, że efektów nadal nie widać i już dłużej nie zniesiemy tego rygoru.

Przy drugiej uważniej się przyglądamy, porównujemy z tym co jemy na co dzień i czy dużo trzeba będzie zmienić i na jak długo, bo w końcu te trzy tygodnie to jakoś zniosę, skoro obiecują, że stracę te nadprogramowe 5 kilo bezpowrotnie.

Ledwo wytrzymujemy dwa tygodnie…

Przy kolejnej jest coraz gorzej, wkrada się sceptycyzm i brak wiary. Domownicy też nie pomagają, na samo wspomnienie o odchudzaniu przewracają oczami.

 

<< Odżywiaj się więc racjonalnie i zdrowo. Jedz mniej, bardziej wartościowe produkty, po prostu zmień styl życia i dbaj o siebie! >>

 

2. Bez skreślania kresek. Kiedy przechodzimy na dietę automatycznie zakładamy terminowość tej sytuacji, wyznaczamy sobie podświadomie przedział czasowy od – do. Sami programujemy nasze przekonanie, że decydujemy się na te wyrzeczenie tylko w określonym czasie, a później wszystko wróci do normy i będzie znowu jak dawniej. Wiąże się z tym takie niebezpieczeństwo, że wytrzymujemy w trudach krótki okres decydując się na drakońskie ograniczenia, żeby wkrótce powrócić do poprzedniego stylu życia.

 

 

<< Znajdź sposób na siebie, dopasuj sposób odżywiania do twojego trybu życia i przyjmij to za swój sposób na zdrowe życie. Nie trzeba będzie odliczać dni, a myśli skupią się na bardziej przyjemnych rzeczach. >>

 

3. Nie ulegajmy modom. Co kilka lat pojawiają się hucznie ogłaszane nowe odkrycia diet, lansowane przez znane nazwiska, poparte silnym PR-em w mediach. To czy są one skuteczne, czy nie, nie zamierzam tego tutaj rozważać. Ważne jest, że wiele z nich zakłada szybki efekt, a o skutkach nikt już nie wspomina. Powstają liczne problemy zdrowotne, efekt jo-jo, oraz brak możliwości kontynuowania takiego sposobu jedzenia w tzw. 'normalnym życiu'.

 

<< „Nie ulegam modom byle jakim„ jak śpiewała Martyna Jakubowicz >>

 

 

4. Ograniczenia w ograniczeniach. Podstawowym założeniem w redukowaniu masy ciała jest to, żeby przy ograniczonej ilości dostarczanych kalorii nie popaść w pułapkę ograniczania wartości odżywczych spożywanych produktów. Tak jak osoba z nadwagą może być niedożywiona, tak osoba na ścisłej, źle dobranej diecie również. Nie chodzi nam przecież o to, żeby schudnąć i podupaść na zdrowiu. Wykluczanie z diety podstawowych grup produktów, po pierwsze jest bardzo trudne na dłuższą metę, po drugie może doprowadzić do zaburzeń przemiany materii.

 

<< Wybieraj produkty wartościowe, czyli o wysokiej wartości odżywczej, w myśl zasadzie lepiej mniej, ale lepiej. >>

Dobry dietetyk kraków

5. Nie jesteśmy samotnymi planetami. Aspekt społeczny jest bardzo niedocenianą składową całego procesu odchudzania i zmiany stylu jedzenia. Mamy przecież rodziny, wychowujemy dzieci, spotykamy się ze znajomymi. Decydując się na restrykcyjną dietę skazujemy się na bycie outsajderami, czasem nawet dziwakami. Komplikuje to i destabilizuje codzienne życie rodzinne.

 

<< Jedz tak, jakbyś chciała by jadły Twoje dzieci. Niestety przykład musi iść od góry i to od siebie trzeba zacząć. Przyniesie to jednak wymierne korzyści całej rodzinie. >>

 



  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •   
  •   
  •   
  •